Może czas na pierwsze opowiadanie?
Nie miała z nim żadnego kontaktu przez równy rok. Powoli o nim zapomniała. Pogodziła się z tym,że już nigdy nie będą blisko siebie. Było jej przykro. Nadszedł dzień jej urodzin. Zimny dzień. Tyle niespodzianek od przyjaciół,a od Niego cisza. W głębi serca miała nadzieje,że jednak się odezwie. Godzina 23:55 napisał. Po tak długim czasie napisał. Nie mogła w to uwierzyć. W jednej chwili przypomniała sobie wszystkie razem spędzone chwile. Mimo wszystko nadal czuła wielki żal za wszystko co jej zrobił. Odpisała. Na początku niechętnie lecz potem zrozumiała jak bardzo jej go brakowało,jak bardzo go kocha. Niestety okazało się,że ma dziewczynę. Mimo szczęścia,które czuła nie mogła się z tym pogodzić. Od tej pory pisał do niej codziennie. Codziennie stawał się coraz bardziej kochanym człowiekiem. Gubiła się już w własnych myślach,nie wiedziała jak odbierać to co on jej piszę.Niby przyjaźń,a zamieniało się to w coś coraz bardziej poważnego.Spotykali się potajemnie. To jest i trwa nadal....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz